Quady - niby proste ale bardzo wymagające
Quady - niby proste ale bardzo wymagające

Niedzielny poranek… pobudka po sobotniej delikatnie „mokrej” kolacji J. Dobre śniadanie i zaczyna się … Pełen werwy i nabuzowany pozytywną energią zastanawiam się „co by tu zmalować”. Fajnie byłoby czymś się zająć… no tak – tylko czym? Z tak poważnym życiowym dylematem zmagał się chyba każdy - „Porobiłbym coś, ale coś takiego hmyyyy … niebanalnego”. I stało się uderzyło jak grom z jasnego nieba... aż widoczna była ta żarówka, która zapaliła mi się nad głową.

– Szwagier … mam trochę „zabawek” w magazynie które

trzeba „rozjeździć” przed   wiosną!
- wrzasnąłem

Spakowaliśmy dwa quady na lawetę i w drogę.

               Mówi się że off-road to pieniądze wyrzucone w błoto – coś w tym jest ale tylko w dosłownym rozumieniu tego stwierdzenia. Pojazdy jakimi mieliśmy okazję się pobawić maja szalone 300 cm3 pojemności więc nie wydaliśmy worka pieniędzy na paliwo, a cały szpej jaki był potrzebny do przetrwania w dziczy i najgłębszych błotach z powodzeniem zmieścił się w plecakach.
Wiatr we włosach błoto w zębach i woda z mułem w butach – mniej więcej tak właśnie wygląda zabawa na quadach. Oczywiście wiele zależy od możliwości pojazdu i jego kierownika ale uważam że jest to zabawa partnerska wiec w razie nawet największej wtopy (to jest chyba całkiem trafione określenie) zawsze jest ktoś z drugą zabawką kto poda ci pomocną dłoń … lub pomocną linę J.

Taka forma spędzania czasu to oczywiście same pozytywy :

- pokonaliśmy naprawdę duży kawał drogi i to bez zadyszki
- darmowa siłownia – naprawdę się spociliśmy przy wyciąganiu z błota
- nie ma chyba nic lepszego jak obiad w plenerze z uśmianymi do bólu przyjaciółmi
- to naprawdę dobra zabawa dla każdego

Pojazdy jakie mieliśmy do dyspozycji na papierze wyglądają całkiem niewinnie : 300 cm3, około 20 KM, niezbyt duża masa. Dzięki temu nie mieliśmy najmniejszych problemów z opanowaniem tych „bestii”. Mimo wszystko nawet na takich maleństwach trzeba mocno uważać . W innym wypadku na zakręcie można się naprawdę zdziwić.

Taka forma off-roadu  jest dostępna dla każdego i wcale nie trzeba posiadać własnego sprzętu – jest wiele firm które wypożyczają tego typu pojazdy bądź też udostępniają np. tor przeszkód. W przypadku gdy planujemy zakup własnej zabawki okazuje się że jest ona nieporównywalnie tańsza od samochodu 4x4 i w przeciwieństwie do niego jest już odpowiednio przygotowana. Nic tylko wsiadać i cieszyć się zamienianiem paliwa w hałas i kłęby kurzu.